W poprzednim tekście poświęconym tematowi wody wyszczególniłam jej rodzaje i różnice między nimi. Zawarta w nim konkluzja była prosta: warto pić wodę mineralną, bo zapewnia nam więcej składników mineralnych koniecznych do właściwego funkcjonowania organizmu. Zapewniam Was, że zamiast uzupełniać magnez, potas czy wapń różnokolorowymi pigułami, lepiej po prostu odpowiednio dostosować dietę, a także właśnie spożywaną codziennie wodę.

 

Co dokładnie znajduje się w wodzie mineralnej?

 

Jedną z podstawowych rzeczy są tzw. wodorowęglany. Odpowiadają one za alkalizowanie kwasów żołądkowych, co oznacza, że mogą przynieść ulgę osobom cierpiącym na nadkwasotę. Woda o dużej zawartości wodorowęglanów jest polecana cukrzykom, bowiem obniżają one poziom glukozy i regulują pH krwi, zmniejszając szansę na zakwaszenie organizmu. Wód o dużej zawartości wodorowęglanów unikać powinny natomiast osoby mające problemy z nadkwasotą. Ich nadmiar nie jest zresztą wskazany dla nikogo, mogą bowiem wpływać negatywnie na procesy trawienne.

 

Pośród innych składników, które znaleźć można w różnorakich wodach mineralnych z pewnością warto wymienić jod, żelazo, magnez, potas oraz wapń.

 

Jod jest nieoceniony w zwalczaniu zaburzeń działania tarczycy, która z kolei wpływa na procesy zachodzące w niemal całym naszym organizmie – od mięśni, przez układ trawienny i krwionośny, kończąc na systemie nerwowym wraz z mózgiem. Żelazo jest magazynowane przede wszystkim w wątrobie, a także w hemoglobinie – we krwi – do której produkcji jest potrzebne. Jak można się domyślić, ten pierwiastek mineralny ma olbrzymie znaczenie w przypadku np. krwotoków czy urazów. Żelazo jest także konieczne do właściwej pracy układu mięśniowego, bowiem stanowi składnik mioglobiny – białka, które umożliwia mięśniom pobieranie tlenu z krwi. Niedobór żelaza negatywnie odbija się także na naszym systemie nerwowym, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do anemii. Co warto podkreślić, żelazo znajdujące się w wodach mineralnych ma postać najłatwiej dla nas przyswajalną.

 

Niebagatelny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu ma także, nazywany czasem pierwiastkiem życia, magnez. Pełni on funkcję regulatora naszego układu nerwowego, wspomaga rozkurcz mięśni. Niedobór magnezu to dość częsta przypadłość, której charakterystycznym objawem są skurcze mięśni łydek. Bolesne skurcze mięśni mogą mieć związek także z niedoborem potasu – pomaga on również na problemy z koncentracją, poprawia pracę mózgu. Kolejnym niezwykle ważnym dla nas pierwiastkiem, który znaleźć można w wodzie mineralnej jest wapń. Jego niedobór może negatywnie odbić się na kościach i uzębieniu, bowiem gdy nasze ciało nie otrzymuje go wystarczająco dużo z pożywienia, zaczyna absorbować go właśnie z kości. Podobnie jak magnez i potas, wapń wpływa także na nasze samopoczucie, pracę mięśni, sen.

 

O wyborze wody mineralnej, ilości, którą powinniśmy pić każdego dnia, a także zasadach dotyczących jej spożywania napiszę w kolejnej notce poświęconej temu tematowi. Już wkrótce! 🙂