Chcemy być dorośli najszybciej jak to możliwe.

Wydaje nam się, że będzie to taki super okres życia, kiedy nikt nam niczego nie każe, nie narzuca i nie zabrania. Jesteśmy przekonani, że będziemy mogli robić wszystko po swojemu – indywidualnie i niezależnie. Tymczasem gdzieś po drodze ta chęć ustawienia sobie świata znika. Brakuje nam pomysłu, czasu, siły, zapału itd. Nigdy jednak nie warto rezygnować z własnego stylu życia. On może się okazać inny od tego, co sobie kiedyś planowaliście, ale nie mniej cenny. Osobiście nigdy nie planowałam dostać „hopla” na punkcie natury, ale stało się. GreenWitch służy mi doskonale i jest moim prywatnym stylem życia, którym chcę się z wami podzielić. To moje zielone alter-ego, z którym wymyślam własne receptury i testuję gotowe produkty.

Pojawienie się w moim życiu GreenWitch uświadomiło mi, ile zależy od tego, jak sami zaprojektujemy swoje życie. W natłoku zajęć może się wydawać, że nikt nie ma czasu na takie drobiazgi jak styl życia. Pracujemy, prowadzimy dom, wychowujemy dzieci. To jest nasz styl. Otóż nie. To bierne poddawanie się wydarzeniom, a nie styl. Zdałam sobie z tego sprawę gdy podjęłam się trudu przemiany w świadomego konsumenta. Kiedy zdecydowałam, że nie pozwolę więcej truć swojej rodziny i samej siebie. Wprowadzenie natury i ekologii do lodówki i łazienki nie było łatwe, ale to właśnie takie decyzje określają styl według, którego żyję. Dlatego proponuję wpuścić do domu i umysłu GreenWitch, która pomoże Ci dodać solidną dawkę zieleni do codziennych czynności. Styl życia GreenWitch szybko zwróci Ci się w postaci zdrowia, siły i urody.