Wiem, wiem… w takie dni jak dziś nie da się przegapić co świętujemy – z każdej strony internetu wylewają się informacje i apele: PRZYTUL SIĘ 🙂

W zasadzie jestem przeciwna takim odgórnie ustalanym dniom: dzień stanika, dzień bez stanika, dzień sapera i włókniarza, dzień sobowtóra, ale dla DNIA PRZYTULANIA robię wyjątek.

Dlaczego?

Otóż dlatego, że zbyt często w pośpiechu zapominamy czym jest dla nas przytulanie i dotyk drugiej osoby. Tymczasem jest to najlepsze i najtańsze lekarstwo na świecie.

Dotyk i przytulanie są dla człowieka co najmniej tak samo ważne jak oddychanie. Ważniejsze niż jedzenie i seks. Ludzie bez dotyku umierają, dzieci dotykane w ograniczony sposób nie rozwijają się prawidłowo. Z drugiej strony w wielu niezależnych badaniach odkryto między innymi, że czuły i delikatny dotyk ma działanie terapeutyczne i lecznicze.

Dotyk warunkiem wzrostu i prawidłowego rozwoju.

Na początku XX wieku w wielu szpitalach w Ameryce zaniepokojeni wysoką śmiertelnością wśród noworodków lekarze zaobserwowali, że dzieci, które nie są dostatecznie dotykane, umierają. Normą wówczas było to, ze nie kołysano i nie uspokajano noworodków w szpitalach oraz izolowano je od matek. Kiedy w szpitalu Bellevue w Nowym Jorku wprowadzono procedurę polegającą na tym, że odpowiednio przeszkolony personel podczas karmienia przytulał dzieci – w krótkim czasie śmiertelność noworodków spadła aż o 30 proc.


Inne słynne badanie przeprowadzone przez amerykańskich naukowców H i M. Harlow pokazało, że potrzeba dotyku u ludzi i zwierząt jest silniejsza od głodu. Młode małpki, mając wybór między matką wykonaną z drutu, która karmiła je mlekiem, a drucianą matką, która nie karmiła, ale za to była pokryta pluszem, wybierały tę drugą.

Okazuje się bowiem, że dotyk działa antystresowo, powoduje wydzielanie w mózgu hormonu wzrostu GH i endorfin – substancji chemicznych, które powodują przyśpieszenie rozwoju i niwelują skutki stresu, usprawnia działanie takich układów jak: układ oddechowy, krążenia i odpornościowy oraz stymuluje układ nerwowy. Przyśpiesza on dojrzewanie neuronów i rozbudowę połączeń pomiędzy nimi. W skórze człowieka znajduje się niezliczona ilość receptorów, które pobudzane przez dotyk „masują” mózg, aktywują połączenia miedzy neuronami, rozwijają synapsy. Brak czułości, głaskania, dotyku powoduje pewnego rodzaju upośledzenie w tej międzyneuronalnej komunikacji. Istnieje wiele badań naukowych, które wykazują, że stres z wczesnego okresu dzieciństwa spowodowany niedostatecznym dotykiem może powodować trwałe, negatywne zmiany w mózgu. Ujmując to słowami Andrzeja Olszewskiego: brak czułego dotyku pozostawia „siniaki na mózgu”.

Dotyk aktywizuje wydzielanie się „hormonu szczęścia” – oksytocyny – oraz wazopresyny, odpowiedzialnej za rozpoznawanie bliskich nam osób i reguluje autonomiczny układ nerwowy, odpowiedzialny za utrzymanie spokoju, dlatego większość dzieci przestaje płakać, kiedy weźmie się je na ręce. Wielu dorosłych również lubi przytulić się do kogoś w trudnych momentach co zwykle pozwala im poczuć się lepiej. Oksytocyna zmniejsza ochotę na alkohol i narkotyki, w szczególności u osób uzależnionych, ma także pozytywny wpływ na gojenie się ran i urazów.

Dotyk ratuje życie wcześniakom

W krajach rozwijających się, ze względu na brak specjalistycznej aparatury, zaczęto kłaść przedwcześnie urodzone maluchy na piersiach mam, nie dając im większych szans na przeżycie. Jak się okazało, traktowane w ten sposób dzieciaki rozwijały się lepiej niż dzieci przebywające w inkubatorach. W ten sposób powstała metoda terapeutyczna nazwana „kangurowaniem” zdobywająca dziś coraz większą popularność także w rozwiniętym technologicznie świecie. Maluszek na piersi mamy słyszy bicie jej serca, czuje dotyk i oddech, jej skóra ma idealną dla niego temperaturę. Kangurowanie zwiększa laktację a u kangurowanych dzieci szybciej wykształca się odruch ssania. O tym, że mleko matki jest najlepszym pokarmem dla małego ssaka nie muszę dziś chyba nikogo przekonywać.

Dotykanie i głaskanie maluchów łagodzi je i uspokaja, masowane wcześniaki szybciej przybierają na wadze, głaskanie zmniejsza ryzyko zaburzeń zachowania czy wystąpienia depresji w starszym wieku. Dzieci, poddawane stymulacji dotykiem, połączonej z kołysaniem, mówieniem i utrzymywaniem kontaktu wzrokowego, w starszym wieku wykazują lepszy rozwój umysłowy i ruchowy niż te, które tego nie doświadczały.

Dotyk za wszelką cenę

Jeden z najbardziej wpływowych psychiatrów XX wieku, twórca analizy transakcyjnej Eric Berne zauważył jednak, że każda relacja społeczna, bez względu na swój charakter ma biologiczną przewagę nad brakiem relacji w ogóle. Wyniki badań na szczurach S.Levine’a udowodniły korzystny wpływ dotyku nie tylko na rozwój fizyczny, psychiczny i emocjonalny, ale i na biochemię mózgu, a nawet odporność na białaczkę, przy czym okazało się, że delikatny dotyk i bolesne wstrząsy elektryczne były jednakowo skuteczne dla zachowania zdrowia zwierząt.

Oznacza to między innymi, że osoby przeżywające deficyt uwagi i dotyku są skłonne akceptować nawet negatywne bodźce i rolę ofiary, tylko po to, żeby otrzymać swoją porcję „głasków”. Dla zaspokojenia potrzeby kontaktu z drugą osobą są w stanie znieść masę przykrych doświadczeń.

Niedopieszczone osoby przeżywają tak ogromne poczucie straty i odrzucenia, że nierzadko przejawia się ono zachowaniami autodestrukcyjnymi i autoagresywnymi: okaleczaniem się, głodzeniem się, przejadaniem się, obgryzaniem do krwi paznokci, wyrywaniem włosów, ryzykownymi ucieczkami czy ryzykownym zachowaniem seksualnym; lub tendencjami autodestruktywnymi takimi jak: zaniedbywanie w ubieraniu, wyglądzie, leczeniu, nie dbaniu o zdrowie, wykształcenie czy rozwój.

Siła w dotyku

Dlatego dziś dołączam do propagatorów Dnia Przytulania – w tym dniu przypominaj innym, że przytulanie jest ważniejsze od jedzenia, nie czekaj aż ktoś przytuli Ciebie tylko zrób to pierwsza. Przytul swojego męża, dziecko, chłopaka, matkę, ojca, siostrę, brata, dziadka, babcię, kuzynkę, kuzyna, przyjaciółkę, przyjaciela, koleżankę, kolegę z pracy, kota, psa – kogokolwiek – nie bój się, że zostanie to źle odebrane. Mężczyzno, przytul swoją żonę, kobietę, dziecko; nie bój się męskich uścisków z przyjaciółmi na powitanie i pożegnanie, bądź czuły dla swoich dzieci i nie obawiaj się, że częste przytulanie syna sprawi, że stanie się mniej męski niż byś tego chciał. Przeciwnie: dobra relacja z ojcem jest źródłem siły i męskości mężczyzny a jej brak prowadzi do słabości lub bezradności maskowanej agresją. Tak jak siła kobiety wynika z jej dobrej relacji z matką a jej zaburzenia manifestują się nadmierną uległością bądź agresją.

Zaspokojenie potrzeby bliskości i czułości obu stron gwarantuje stały i stabilny związku. Deficyty na tym tle są źródłem nieporozumień, odrzuceń, zdrad i innych negatywnych zachowań. Jeśli jesteś singlem, przytulanie się do członków najbliższej rodziny i przyjaciół pomoże Ci rozsądniej wchodzić w nowe relacje i dokonywać wyborów lub sprawi, że po prostu będziesz silnym singlem 😉

Klucz do naszej siły tkwi w zaspokojeniu potrzeb bliskości, akceptacji i dotyku. Najpiękniejszy w tym jest fakt, że przytulając drugą osobę, zaspokajasz potrzebę jej i Twojego własnego serca.

Dlatego właśnie: PRZYTULAJCIE SIĘ, nie tylko dziś ale każdego dnia!