Na odludziu, we własnoręcznie zrobionym szałasie. Koło niego mała uprawa warzyw i owoców oraz mała stajenka, w której mieszkają krowy i świnie. Gdzieś nieopodal może ze dwie owce, których wełna daje niezbędne człowiekowi ciepło. Gdybyście tak żyły, to pieniądze byłyby wam zupełnie niepotrzebne.

Jeśli jednak zdecydowałyście się żyć w oparach współczesnej cywilizacji, to kasa jest wam niezbędna. To fakt, który nie podlega dyskusji. Wie o tym nawet taka zwolenniczka natury jak ja 😉 Dlaczego pieniądze są takie ważne? Powodów jest kilka.

Po pierwsze. Człowiek dwudziestego pierwszego wieku nie potrafi praktycznie niczego wytworzyć sam. Wie tylko gdzie udać się po towar, który akurat jest mu potrzebny, a żeby dostać ten towar potrzebna jest oczywiście kasa. Mówimy na razie o podstawowych potrzebach cywilizowanego człowieka, takich jak: mieszkanie, ubranie, jedzenie czy środki higieny osobistej.    

Po drugie. Pieniądze to środek do celu. Człowiekowi do życia nie wystarczy ubranie i jedzenie. Kiedy zaspokoimy te potrzeby, to pojawiają się kolejne. Mamy marzenia, ambicje, plany. Chcemy się spełniać i realizować. Do realizacji każdego pomysłu potrzebne są środki. Pieniądze pozwalają nam więc przejmować inicjatywę i działać. Dobre zarobki działają też motywująco i zachęcają do dalszych wysiłków. Nie zrozumcie mnie źle, nie pochwalam pracoholizmu. Jednak, jeśli już pracujemy, to róbmy to tak, żeby mieć z pracy wymierne korzyści. O pracy pisałam już na blogu we wpisie „Satysfakcja z pracy – dlaczego to takie ważne?”. Teraz chciałabym jeszcze podkreślić, że praca ma dawać nie tylko satysfakcję, ale też godziwy zarobek. Jestem GreenWitch i kocham nią być. Jednak gdyby to zajęcie nie było dla mnie opłacalne, to bym tego nie robiła. GreenWitch jest żoną i matką, dlatego nie buja w obłokach, tylko twardo stąpa po ziemi. Mam to szczęście, że udało mi się przerobić pasję na pracę, do czego zachęcam was wszystkie. Pamiętajcie jednak, że o ile nie każdą pracę da się kochać, o tyle każda powinna się zwracać w postaci godziwej zapłaty. Inaczej to nie praca, tylko zwyczajne niewolnictwo. To też błędne koło, bo zastanawiając się nad tym co zrobić, żeby wystarczyło „do pierwszego”, nigdy nie ruszysz naprzód. Dlatego właśnie, dopiero mając odpowiednią ilość pieniędzy, można myśleć o tym, co dalej. Tak to działa od zawsze, najpierw jest przetrwanie potem cała reszta. W czasach współczesnych przetrwanie oznacza najczęściej właśnie zabezpieczenie finansowe.

Po trzecie. Realizacja pasji i spełnianie marzeń. Mówi się, że najpierw obowiązki, potem przyjemności. Pewnie. W końcu pasje i marzenia kosztują. Kursy, warsztaty doszkalające, wycieczki,  podróże – dla nas mogą być bezcenne, ale w rzeczywistości mają bardzo konkretne cenniki. Kiedy już osiągniemy zabezpieczenie finansowe i znajdziemy odpowiednie zajęcie, to pojawiają się kolejne potrzeby. Pasje, marzenia, przyjemności. Chcemy ich, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Fajnie jest jeśli masz pracę, która pozwala Ci podróżować. Jednak nie jest konieczne, aby zaliczać kolejne, ciekawe miejsca na mapie. Może zamiast podróżować wolisz uprawiać sporty ekstremalne, lepić z gliny, malować, wędrować po górach, brać udział w zawodach i konkursach? Możliwości jest naprawdę całe mnóstwo. Wszystkie jednak wymagają większych lub mniejszych nakładów finansowych.

Reasumując, pieniądze szczęścia nie dają, ale dają możliwości. Możliwość są ważne, bo oznaczają lepszą przyszłość dla ciebie i twojej rodziny. Amerykańska pisarka – Ellen Glasgow –  powiedziała  kiedyś, że „Kto mało wymaga, ten mało dostaje”. Dlatego gorąco zachęcam was do wymagania od siebie i świata bardzo wiele. W imię spełnienia, satysfakcji i zadowolenia!